Jak rozmawiać z dziećmi o pieniądzach?

Opublikowane przez Szymon Masło w dniu

Jakże często słyszymy od własnych dzieci lub maluchów w naszym otoczeniu: kup mi zabawkę, lalkę, batonika i tak dalej? Na pewno codziennie, jeśli nie kilka razy dziennie. Wiele dzieci nie zna wartości pieniądza, ale powinno się jej nauczyć możliwie jak najszybciej. Rodzice i opiekunowie muszą dołożyć wszelkich starań do tego, aby nauczyć dziecko poszanowania pieniądza. Warto wiedzieć, jak w ogóle rozmawiać z dziećmi o pieniądzach?

Nauka poprzez zabawę

Nie można trzymać bez końca dzieci pod kloszem. Można uczyć je praw rządzących współczesnym światem przez zabawę. To najlepsza droga do tego, aby rozmawiać z maluchami o pieniądzach. Taka metoda będzie na pewno dobra w przypadku dzieci młodszych, na przykład przedszkolaków. Zabawa w sklep jest klasycznym przykładem tego, aby dziecko zrozumiało, że aby coś kupić, trzeba wydać pieniądze.

Na początek nie trzeba posługiwać się rzeczywistymi wartościami pieniężnymi, ale wprowadzić np. kamyczki w charakterze pieniędzy. Później rodzic ustala, że np. maskotka kosztuje 2 kamyczki, zabawka 4 kamyczki, a piłka 1 kamyczek. Dziecko otrzymuje do dyspozycji 6 kamyczków i musi się nimi tak rozporządzać, aby móc kupić to, czego pragnie. Najczęściej jest tak, że maluchy chcą wziąć wszystko, ale kamyczków mają zbyt mało. Pojawia się zatem pomysł, aby znaleźć ich więcej. Rodzic powinien powiedzieć wówczas dziecku, że nie można tak po prostu wziąć kolejnych kamyczków – pieniędzy, ale trzeba je zarobić, czyli zrobić coś, za co ktoś inny zapłaci. W ten sposób dziecko może w końcu zrozumieć, że istnieje ścisła zależność pomiędzy pracą a pieniędzmi. Zabawa w kupowanie pozwoli również uświadomić dziecku, że pieniądze trzeba oszczędzać, aby wystarczyły na dłużej i że szybko mogą się skończyć. Kupowanie w zabawie to sposób na wyrobienie u dziecka umiejętności wybierania i rezygnowania.

Dobry przyklad

Na poważne rozmowy o pieniądzach przyjdzie jeszcze czas, jeśli mamy małe, kilkuletnie dzieci. Uczmy je nie tyle przez słowa, ile przez własne przykłady. Nie mówmy kategorycznie: nie kupię ci autka, bo nie mam pieniędzy, kiedy za chwilę idziecie do sklepu i na własne przyjemności wydajecie dużo pieniędzy. Powiedzmy raczej, nie mogę kupić ci tej zabawki, ponieważ muszę zrobić zakupy. Jeśli będę mieć więcej pieniędzy, postaram się ci ją kupić. Maluch być może będzie rozczarowany, ale nie poczuje się oszukany, kiedy zobaczy pieniądze w portfelu rodzica.

Wprowadzanie dziecka w świat finansów

Od wczesnego dzieciństwa należy uczyć dziecko poszanowania dla pieniądza. Jak to zrobić? Rozmowa to dobre rozwiązanie. Kiedy będzie domagać się kupienia np. nowego roweru, powiedzmy mu, że musimy na niego zarabiać np. przez 10 dni. Zrozumie, że praca rodzica jest ważna, a i pieniędzy nie otrzymuje się z przysłowiowego nieba, ale trzeba coś zrobić, żeby na nie zasłużyć.

Nieco starsze dzieci łatwiej będą się uczyć reguł rządzących światem finansowym, jeśli będą miały własne pieniądze, np. z kieszonkowego. Wtedy same będą mogły kupować. Najczęściej jest tak, że dziecko wydaje wszystko pierwszego dnia, kiedy otrzymuje kieszonkowe. Wtedy trzeba z nim porozmawiać i uświadomić go, że nie będzie miał żadnych dodatkowych pieniędzy przez cały tydzień czy miesiąc – w zależności od tego, z jaką częstotliwością dziecko otrzymuje kieszonkowe. Rodzic musi być przy tym konsekwentny, czyli nie dawać dziecku pieniędzy poza tygodniówką.

Pokazywanie różnic majątkowych

Dzieci często mają przekonanie, że pieniądze mają rodzice i wystarczy po nie sięgnąć, żeby otrzymać to, co się chce. Musimy uświadamiać je, że pieniądze się zarabia i zawsze są pewne ograniczenia w ich ilości – pomijamy przy tym sytuacje ekstremalne. Dobrze jest pokazywać dzieciom, jak bardzo świat jest różnorodny i jak żyją inni ludzie, którzy mają więcej lub mniej pieniędzy od nas.  To być może będzie skutkowało większym szacunkiem do pieniądza i mniejszą skłonnością do rozrzutności.

U nas stawiajmy na prawdę!

Dzieci szybko odkrywają, kiedy rodzice ich okłamują i oszukują. Dlatego w świecie finansów i podczas rozmów o pieniądzach trzeba być po prostu prawdomównym. Jeśli na coś nie stać rodzica, otwarcie musi o tym powiedzieć swojemu dziecku. Musi ono wiedzieć, że rodzic ze swojej pensji czy innych dochodów, najpierw musi uregulować konieczne zobowiązania – zrealizować opłaty. Starsze dziecko to zrozumie. Młodszemu trzeba wyjaśnić, że brak opłat spowoduje, że nie będziemy mieli wody czy prądu. Dopiero z pozostałej kwoty można realizować różne przyjemności – po równo dla wszystkich członków rodziny. Jeśli więc odmawiamy dziecku zakupu zabawki, trzeba to uargumentować.


Szymon Masło

Student Zarządzania. Finansami zajmuje się od 3 lat. Posiada lekkie pióro i z zaangażowaniem przygląda się wszelkiego rodzaju aspektom finansowym. Jego celem jest zebranie miliona aktywnych czytelników, z którymi będzie mógł dzielić się wiedzą i dużym doświadczeniem. Prywatnie miłośnik podróżowania i sportu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *